poniedziałek, 23 października 2017

"Kiedy wrzesień, to już jesień, wtedy jabłek pełna kieszeń"


Józef Czechowicz

Jesień

Szumiał las, śpiewał las,
Gubił złote liście,
Świeciło się jasne słonko
Chłodno a złociście…
Rano mgła w pole szła,
Wiatr ją rwał i strzępił…
Opadały ciężkie grona
Kalin i jarzębin… 
Każdy zmierzch moczył deszcz,
Płakał, drżał na szybkach…
I tak ładnie mówił tatuś:
Jesień gra na skrzypkach…
 





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz